Zapytaliśmy o to nasze chórzystki i naszych chórzystów - oto, co powiedzieli:


Pani Tereska.

?Dlaczego?, myślę że lubię śpiewać, a oprócz tego to jest jeszcze takie powiedzenie: ?Kto śpiewa ten się dwa razy modli? (?) ja uważam że jestem za stara i nie powinnam, do starego chóru chcieli mnie zwerbować ale ja nie czasowa bardzo byłam, teraz jestem na emeryturze mam trochę czasu aczkolwiek nie za dużo?


Anetka

?Dla mnie to jest taki relaks, troszkę odpoczynek od codzienności, dlatego że, to jest w piątek wieczorem, to akurat mi to pasuje i to jest odpowiednia pora. Ja bardzo lubię śpiewać ,może nie mam takich możliwości, ponieważ cały czas muszę coś robić, jestem zajęta, uczę się w liceum, jestem i tak w niedzielę w kościele. Dlatego skoro mogę śpiewać, połączyć to i to, właśnie to jest dla mnie odpowiednie.

Tadzio

?Dlaczego? Bo lubię śpiewać. To jest pierwsza zasadnicza sprawa. Lubię śpiewać, podoba mi się towarzystwo. Lubię przyjść, odstresować się, spotkać ludzi i porozmawiać. Nie tylko śpiewanie ale również odpowiada mi tu być, towarzystwo, ludzie mi odpowiadają i atmosfera.?



Ania

?Śpiewamy na chwałę bożą. W ten sposób chwalimy Boga, to jest podwójna modlitwa, bo jeśli ktoś śpiewa to się podwójnie modli. Warto również, spotkać się z przyjaciółmi. Na spotkaniach chóru panuje przyjacielska atmosfera. Jest to także realizacja jakiegoś hobby.?


Rysio

?To jest moja pasja, ja to lubię robić, i w sumie bez tego czułbym się jak bez jakiegoś organu, śpiewam od maleńkości, zawsze śpiewałem, najpierw modlitwę wiernych, potem psalm, potem zostałem zauważony przez pana Głuchowskiego jako już głos bardziej pasujący do chór. W wieku 15 lat zacząłem śpiewać w chórze. Co prawda na początku tak po cichu, a w tej chwili już potrafię z siebie dać coś, niektórzy twierdzą że wiele.

Jest takie powiedzenie, z czasów kiedy jeszcze byłem małym chłopcem, była taka piosenka - dzisiaj jest nie śpiewana, aczkolwiek słowa jej brzmią. Śpiew to tak jakby służba liturgiczna ? a kto służy ten króluje, a jam jest sługą Twym? takie były słowa pieśni, w każdym bądź razie, to do czegoś tak mobilizuje i zobowiązuje. Moim zdaniem jest to zaszczyt śpiewać w chórze i tym samym służyć Bogu?.

Pani Ala

?U mnie sobota już jest przygotowaniem do niedzieli, już jest gotowany obiad na niedzielę, jest wszystko i w zasadzie dopiero teraz odczuwam prawdziwą niedzielę, jej piękno. To jest większe uczczenie tej niedzieli. To śpiewanie i ten chór, to wszystko mi daje, że po prostu?, w tej chwili dopiero odczułam naprawdę piękno - niedzieli to jest tyle, co chciałam powiedzieć.?


Małgorzata:

?Bardzo często w piątek wieczorem jestem zmęczona całym tygodniem pracy, ale możliwość wspólnego śpiewania i spotkania wspaniałych, zwykłych ludzi, odsuwa zmęczenie. Na próbie chóru panuje szczególny klimat, który relaksuje i uczy odpoczywać w aktywny, religijny sposób. Radość na twarzach ?altów?, czy ?basów? tworzy atmosferę życzliwej rodziny. Bardzo często się modlę: dziękuję i proszę Boga, a śpiew w chórze to podwójna modlitwa. Długo można argumentować udział w chórze, ale trzeba z nami być i wspólnie śpiewać. Zachęcam wszystkich do wspólnej modlitwy - śpiewania, bo:

?Gdzie słyszysz śpiew, tam wstąp,

Tam ludzie dobre serca mają. Bo ludzie źli,

ach wierzaj mi, Ci nigdy nie śpiewają.?